Prostować ścieżki Panu – Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela

Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela, w naszej parafii przeżywana jest jako uroczystość odpustowa. Zwraca ona naszą uwagę na fakt narodzin Poprzednika Jezusa, który pójdzie „przed Panem przygotować Mu drogę”. Oto dla Elżbiety nadszedł długo oczekiwany czas rozwiązania i urodziła syna. Stało się to po nadzwyczajnej interwencji Bożej, która była również okazją do zawierzenia. Zwłaszcza, że będący w podeszłym wieku Elżbieta i Zachariasz byli ludźmi bogobojnymi. Gdy natomiast z powodu niepłodności brakuje dzieci w domu, to jest pustka. Doświadczeniem, które jest bliskie naszym sercom, są narodziny dziecka. Kiedy się ono narodzi, wtedy rodzice z radością powiadamiają o tym fakcie rodzinę, przyjaciół i znajomych.

W miarę upływu lat każdy rodzic stara się pokazać własnemu dziecku, co tak naprawdę w życiu jest najważniejsze. To rodzice wychowują, dbają, pomagają w trudnych sytuacjach, są oparciem. Nieraz zdarza się jednak, że te narodziny są długo oczekiwane, pełne niepokoju i wielu znaków zapytania. Niejednokrotnie ta radość jest przygotowana przez długie godziny modlitwy, łzy wzruszenia i mocno bijące serce. Dzisiejsza Ewangelia mówi nam także o narodzinach. Na świat przychodzi Jan Chrzciciel.

Jego narodziny okazały się szczególnym wydarzeniem w życiu Elżbiety. Długo nie mogła ona doczekać się upragnionego potomstwa. Przy tej okazji widzimy, jak wiele niezwykłych rzeczy działo się w domu Zachariasza i Elżbiety. Już samo poczęcie dziecka przez Elżbietę w starości, było dowodem wielkiej łaskawości Boga. Rodzice narodziny tego dziecka odczytali jednoznacznie jako cud. Zachariasz wiedział o tym od samego początku, ale także Elżbieta nie miała wątpliwości, że to „Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią”. Także nadanie imienia „Jan”, którego nikt nie nosił w ich rodzinie, dawało wiele do myślenia najbliższemu otoczeniu. Zakończeniem owego przygotowania na przyjęcie dziecka było odzyskanie mowy przez Zachariasza w dniu nadania Janowi Chrzcicielowi imienia. Biorąc to wszystko pod uwagę krewni, znajomi i sąsiedzi mieli prawo stawiać sobie pytanie: „Kimże to dziecię będzie, bo istotnie ręka Pańska była z nim?”.

Jan Chrzciciel był zapowiedzianym i posłanym przez Boga poprzednikiem Bożego Syna. Dobrze ukazuje to liturgia Kościoła, która daje nam możliwość przeżywać uroczystość narodzenia Jana Chrzciciela, poprzednika Chrystusa. Jakie przesłanie kieruje do nas Jan Chrzciciel w tę dzisiejszą uroczystość? Czego się od nas domaga? Wydaje się, że już nie tylko czystości serca, ale wrażliwości i gotowości na spotkanie z Panem. Pragnie, żeby od nas zapalała się gorliwość innych, by wszyscy szczerym sercem pragnęli w swoim życiu obecności Boga. By rozpoznawali Bożą obecność w najprostszych sytuacjach codziennego życia. By nawiązali z Chrystusem osobistą więź przez modlitwę i uczynki miłości, zwłaszcza wobec najbliższych. Jan Chrzciciel uwrażliwia nas, byśmy modlili się o poszanowanie życia nienarodzonych czy zagrożonych dzieci. Byśmy sami troszczyli się o dzieci, które Bóg powierzył naszej opiece, bo są one powołane do zbawienia, do świętości.

Uroczystej sumie odpustowej o godz. 18.30 przewodniczyć będzie oraz Słowo Boże wygłosi O. Tomasz Skibiński posługujący w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Legnicy. Serdecznie zapraszamy.

red. 

Dodaj komentarz