Podjąć wysiłek ewangelizacji – Trzecia Niedziela Zwykła

Bóg działa w sposób sobie właściwy, naznacza pewne osoby od dnia urodzenia niezatartym piętnem zwanym powołaniem, by w odpowiednim czasie osoby te mogły głosić prawdy wiary, prorokować, ewangelizować, świadczyć za Bogiem, za prawdami, które do nas docierają czasami w sposób nieoczekiwany. My zaś, gdy mamy cokolwiek zacząć, wypatrujemy współpracowników lub co najmniej zwolenników. Organizując sobie zaplecze, starannie dobieramy tych, którzy myślą i czynią podobnie.

Obie tak różne metody są dla nas ważne, bo dotyczą naszego życia, naszej przyszłości. Przyszłość, zarówno naszego życia doczesnego, jak i wiecznego, zawsze jest dla nas nieodgadniona, tajemna, ale i oczekiwana. Bóg na różne sposoby wzbudza wiarę i miłość, abyśmy uwierzyli, abyśmy nie błądzili. Podobnie postępował z ludem – wzbudzał w ludziach wiarę, by mogli wyjść z ciemności pogaństwa. Izajasz opowiada, że „W dawniejszych czasach upokorzył Pan krainę Zabulona i krainę Neftalego” (Iz 8,23b), by później „Rozradowali się przed Tobą, jak się radują we żniwa, jak się weselą przy podziale łupu.” (Iz 9,2b). Weseląc się, chwalili Pana, co było dobrym świadectwem współpracy ludu z Bogiem.         

W Liście do Koryntian święty Paweł poucza tych, którzy mienią się współpracownikami Pana, by zamiast kłócić się i przechwalać spojrzeli na główne swoje zadanie, nie dzieląc się na stronnictwa i grupy, chroniąc jedynie zasadniczą prawdę, która ich powinna mobilizować do działania i jedności. Nie przebierając w słowach, święty Paweł mówi: „Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?” (1 Kor 1,13), by później dodać słowa, które powinny być zarówno dla nich, jak i dla nas najważniejsze: „Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża.” (1 Kor 1,17). Jakżeż te słowa pasują do dzisiejszych czasów. To przecież również na nas ciąży obowiązek ewangelizacji, przybliżania Ewangelii tym, którzy nie rozumieją bądź nie chcą zrozumieć prawd Chrystusowych.

O tym jak ewangelizować mówi dzisiejsza Ewangelia, opisując kolejno, jak rozpoczęła się działalność Jezusa Chrystusa, jak nastąpiło powołanie Jego uczniów, jak oni bez wahania przystąpili do Niego, by świadczyć z Nim i o Nim w sposób jawny i rzetelny. Mamy okazję porównać postępowanie uczniów z własnymi poczynaniami. Możemy uczyć się od nich. Jezus rozpoczął swoją działalność słowami „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie.” (Mt 4,17b). Po co to robił? Na pewno nie po to, by zdobywać, lecz by nauczać, o czym mówi ostatnie zdanie dzisiejszej Ewangelii: „I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszystkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.” (Mt 4,23).

 

red. 

Dodaj komentarz